prawo jazdy vs. ma Pan kota

14 sty 2012 Autor adm

- Poproszę prawo jazdy, dowód rejestracyjny i aktualną polisę OC.
Kierowca podaje dowód rejestracyjny i polisę.
- Jeszcze prawo jazdy.
- Nie mam.
- A gdzie ono jest?
Chwila konsternacji.
- Ma Pan kota?
- Nie mam.
- A gdzie on jest?

wróżka po Chińsku

14 sty 2012 Autor adm

Jak po chińsku nazywa się wróżka?
Joto Czuła

Kot rosołek kiełbasa

14 sty 2012 Autor adm

Jemy sobie. Ja rosołek. Kot kiełbasę. Wrzuciłem mu do miseczki kawałek gotowanej kury z rosołu. Patrzę – je z apetytem. Zadzwonił telefon. Poszedłem odebrać. Wracam po chwili do zupy. Patrzę – w zupie kawałek kiełbasy…

Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być.

14 sty 2012 Autor adm

Majster poucza budowlańców:
- Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być.
Następnego dnia komisja ogląda budynek, a tu nagle łup – jedna ze ścian wali się z hukiem. Inspektorzy odskakują przerażeni, a stojący obok robotnik spokojnie spoglądając na zegarek oznajmia:
- No tak, 10.43. Wszystko zgodnie z harmonogramem.

Dwa wilki i łoś

14 sty 2012 Autor adm

24 grudnia. Dwa wygłodniałe wilki postanowiły coś upolować w zasypanej śniegiem puszczy. Złapały trop łosia. Pogoń trwała kilka godzin, aż zagnały rogacza w pułapkę bez wyjścia.
- Dobra – powiedział ludzkim głosem (jak to Wigilię) zadyszany łoś -
Wygraliście. Zabijcie mnie ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara zrobiła
mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam przedtem umrzeć to powiedzcie mi co tam jest napisane – i rogacz odwrócił się do nich tyłem wypinając zad. Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do dupy łosia. W tym momencie rogacz wyprostował się i z ogromną siłą walnął tylnymi kopytami w dwa kosmate wilcze łby. Obaj prześladowcy wylecieli w powietrze jak z wystrzeleni z katapulty. Po paru minutach jeden z nich poruszył się lekko, otworzył oko i patrząc na martwego kolegę wymamrotał:
- On to zawsze był głupi ale po ch** ja podchodziłem ? Przecież ja k***a czytać nie umiem.