Kołowrotek tubertini strobe 2000 opinia

Kołowrotek z dumnym napisem „made in China”

  1. nie zawsze zamyka się kabłąk (korbką)/ nie zawsze da się go otworzyć (sprężynuje do pierwotnej pozycji). Może to być denerwujące przy spinningu gdzie przy próbie precyzyjnego rzutu łatwo można przestrzelić.
  2. nie wiem jak przy grubszych żyłkach (pewnie tak samo) ale przy 0.14 nawija żyłkę nad szpulę (pod nakrętkę od hamulca). Dało się to jakoś +- wyeliminować metodą chałupniczą (przyklejona gumowa podkładka). Jak już da się doprowadzić do tego, żeby nawijał żyłkę tam gdzie prawidłowe działające kołowrotki to nawija ją równomiernie.
  3. szumi.

Podsumowując, kołowrotek może mieć problemy z cienką żyłką/ zbyt wysoko nawija żyłkę. Są też problemy z zamykaniem kabłąka.

Kołowrotek wygląda na taki, który pochodzi kilka sezonów. Jest to jednak raczej opcja tylko dla kogoś cierpliwego i raczej tylko do spławika.

Może w podobnych pieniądzach warto przemyśleć ten kołowrtotek (ryobi exusima):

Updated: 13 kwietnia 2020 — 18:22

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *