Postępowanie kontrolne urzędu kontroli skarbowej, podatki |

Postępowanie kontrolne urzędu kontroli skarbowej, podatki

7 Sty 2018 Autor adm

Dużo się zmieniło :). Nazwa chyba i teraz pewnie nazywa się to postępowanie kontrolne urzędu celno-skarbowego :).

Ale o co chodzi? O pieniądze :).

Postępowanie kontrolne nazywa się tak dwu-członowo z tego względu, żeby nie nazywało się kontrola. Kontrola może trwać tylko krótko, prawnie nadane są ramy czasowe. Postępowanie kontrolne… A to już nie kontrola przecież znajdziemy argumentację w wyrokach sądów administracyjnych. Może trwać właściwie w nieskończoność.

Administracyjny – z tym wyrazem w przypadku tego bagna należy się oswoić.

Urząd, który przysłał pismo to tak zwana pierwsza instancja na drodze administracyjnej. Będzie sprawdzał co tylko możliwe w tym wyciągi bankowe, które bez większego problemu pozyska sobie z banków. Po czym wyda tzw. decyzje. Ile to potrwa? Może to trwać kilka miesięcy a może kilka lat.

 

Tak jak holowanie szczupaka, może trwać kilka minut a może kilkadziesiąt, pewnie może i dłużej. Zależy od szczupaka (i od wędkarza). Zdarza się też, że szczupak „może się urwać” albo może się też zatrzeć kołowrotek. Możliwości jest całe mnóstwo :). Nie wolno o tym nigdy zapominać :). Niezapomniana jest mina wędkarza, kiedy ryba już właściwie w ręku/ na brzegu robi jakiś taki ruch, że nagle znajduje się w wodzie i czasami pomalutku odpływa :).

 

Urząd będzie robił wszystko, żeby wydać decyzję przed okresem przedawnienia podatków. Mamy rok 2018 często jest tak, że postępowaniu kontrolnemu podlegać więc będą lata 2013-2014. Weźmy dla przykładu przedsiębiorcę sprzedawcę. Będą sprawdzać prawidłowość rozliczeń w podatku vat i dochodowym. Mogą powstać na koniec 4 decyzje. Vat 2013, Dochodowy 2013, VAT 2014, Dochodowy 2014.

Co warto wiedzieć. Podatki się przedawniają. Vat inaczej i dochodowy inaczej. Można o tym  doczytać w internecie ale +- chodzi o to, że po 5ciu latach od licząc końca roku od kiedy podatek zaczął się należeć urzędowi skarbowemu. I tu znowu urząd skarbowy to nie jest to samo co urząd celno skarbowy :). No co zrobić taka wyobraźnia ustawodawców.

Jeżeli o wyobraźni mowa -> urzędnicy sami często nie wiedzą jak interpretować przepisy. Całe dyskusje co i jak robić można sobie przeczytać na forum skarbowcy.pl.

Jak już decyzja będzie wydana zostanie dostarczona zwykle za pośrednictwem Poczty Polskiej (Nie, nie innym przewoźnikiem też, raczej jak już dostają rozwolnienia z uwagi na bliskie przedawnienie to ktoś może przynieść i próbować doręczyć osobiście :)).

 

 

Jaki jest dalszy bieg spraw?

Można się odwołać do tzw. drugiej instancji (izba skarbowa). Tutaj też powstanie decyzja. Jeżeli izba skarbowa będzie tego samego zdania co pierwsza instancja, pierwsza decyzja zostanie utrzymana i „otrzyma status” ostateczna.

To już jest za nie fajne, wyliczone kwoty, potrafi to być czasami kilkaset tysięcy złotych (i więcej) będą podlegały egzekucji. W przypadku sprzedawcy internetowego na przykład z kont bankowych a nawet konta PayU.

 

Tutaj uwaga, w sprawie karnej i cywilnej w uproszczeniu: jest odwrotny obowiązek dowodowy.

W podatkach przychodzi urząd i mówi „jesteś wielbłądem” i to Ty Przyjacielu Drogi, który być może głosowałeś na nie tych ludzi (ustawodawcę) co trzeba 🙂 masz udowodnić że wielbłądem nie jesteś.

 

Gołosłowność – to takie ulubione sformułowanie tych (w większości chyba?) pań urzędniczek ale też środowiska prawniczo-sądowego. Żeby nie być gołosłownym. Tak powiadają. To wpisuję się w ten tok myślenia. Żeby nie być gołosłownym: na podstawie wyciągów bankowych urząd przyśle „prośbę” o wskazanie które z uznań na rachunku „nie stanowią sprzedaży towarów lub usług i dlaczego”. Innymi słowami chcą (i pewnie mogą) opodatkować podatkiem vat wszystkie wpływy na konto bankowe i to podatnik  ma udowodnić, które wpływy nie stanowiły sprzedaży (podlegającej opodatkowaniu podatkiem vat 23%). Innymi słowami uroją sobie dla swojego postępowania najbardziej optymalną wersję i nakażą jej zaprzeczyć. I trzeba to zrobić jeszcze na etapie najlepiej pierwszej instancji ewentualnie może jeszcze na etapie drugiej instancji (izby skarbowej) ale to jest pytanie do (dobrego!) doradcy podatkowego.

Dlaczego moim zdaniem  doradcy podatkowego a nie radcy prawnego albo adwokata w innym wpisie.

 

Co trzeba jeszcze wiedzieć. Ten cały bałagan można zaskarżyć. Tak to się nazywa „skarga”. Do sądu administracyjnego. Tu znowu są 2 instancje wojewódzki WSA i naczelny NSA (jest tylko jeden – w Warszawie, nie mylić z Sądem Najwyższym).

 

Po co o tym piszę? Nie są rzadkością sytuacje, kiedy przedsiębiorca który był wielokrotnie kontrolowany otrzymuje mimo wielu korzystnych wcześniejszych wyników (upraszczając) kontroli decyzję dla siebie/ firmy niekorzystną.

Negatywne konsekwencje są znowu upraszczając dwojakie (są też dobre strony – można się do Boga mocno nawrócić na przykład…(poważnie)).

Konsekwencje numer 1 – finansowe – możliwość (często niesłusznego) zablokowanie kont bankowych. Czym to się kończy nie trzeba tłumaczyć, problemami różnymi.

Konsekwencje numer 2.

Sprawa karna brzmi strasznie, w większości przypadków aż takie straszne nie jest jak brzmi. Zaległości wobec Skarbu Państwa skutkują sprawą karną. To znowu inny sąd niż administracyjny.

Na tym na razie koniec chyba, że są jakieś komentarze.

O sztuczkach jeszcze tylko może, starym wybiegiem jest coś takiego jak stawianie zarzutów w celu przerwania biegu przedawnienia ale o tym więcej na google albo tutaj.

FISKUS NIE MOŻE BEZPODSTAWNIE WSZCZYNAĆ POSTĘPOWAŃ KARNOSKARBOWYCH

 

Skomentuj to!

--> podobne wpisy

czy wiesz że (F5 = odśwież)