Miesiąc: Czerwiec 2015

Badanie zgodności z prawem a nie merytorycznej zasadności. Sąd administracyjny.

„Zatrzymanie owo jest obowiązkowe,nie podlega kontroli sądu, jest natychmiast wykonalne, a kierowcy nie przysługują żadne środki odwoławcze poza ewentualną skargą do sądu administracyjnego, który może badać tylko zgodność decyzji z prawem, a nie jej merytoryczną zasadność.

(…)

Trybunał Konstytucyjny niejednokrotnie już stwierdzał, że wprowadzanie podwójnej karalności za ten sam czyn – administracyjnej oraz sądowej – jest niezgodne z konstytucją.

źródło: http://motoryzacja.interia.pl/raport-polskie-drogi/wiadomosci/news-polscy-sedziowie-i-miazdzaca-krytyka-nowych-przepisow,nId,1834006Przeczytaj ten tekst do końca.

Pstryczek elektryczek – odcięcie zapłonu

„Koledzy czytam wasze i chciałem podzielić sie pewną refleksją. Nie ważne jaki elekment odcinający zastosujesz, czy to bedzie przekaznik sterowany mirkostykiem, kontaktronem, czy to bedzie zwykly przełącznik. Potencjalny złodziej, po wejsciu do samochodu nie bedzie szukał waszego ukrytego włącznika….Zajmie sie znalezieniem obwodu który jest odciety. Nie odcinajcie napięcia od cewki!!!! KAzdy debil ktory kradnie samochody zaopatrzony jest w kabelek z dwoma zabkami na końcach, jedna podpina sie pod zarówke w swiatłach waszego samochodu, a drugą pod zasilanie cewki, zapala swiatła i odpala samochod. Tak samo załatwia sie sprawe odciecia elektromagnesu przy rozruszniku, wiec potrzeba troche wiecej finezji…..proponuje odciecie kilku miejsc jednoczesnie to moze jedynie wprowadzić w błąd potencjalnego złodzieja poprostu sprawdzi cewke nie zapali, sprawdzi inny obwod nie zapali i moze sobie pojdzie…Smile…..Acha odciecie przewodów tylko przed kostką łączącą stacyjke….kazdy kradziej wyposazony jest w kostke uniwersalną do odpalenia samochodu

źródło: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic134518.htmlPrzeczytaj ten tekst do końca.

Patologie podatku VAT. Do wyłudzeń wystarczy… (wg. Pana Profesora)

„Musimy nazwać rzecz po imieniu: VAT w wersji nie tylko polskiej, ale całość jego koncepcji wspólnotowej jest patologiczny, tworzony pod dyktando międzynarodowego biznesu podatkowego, który zarabia na nim kwoty liczone w miliardach euro. Jeżeli firmy będące liderami w „międzynarodowej optymalizacji podatkowej” piszą raporty na ten temat dla Komisji Europejskiej i doradzają polskiemu rządowi na temat tego podatku, to dalej będą tworzone dziurawe lub koślawe przepisy tylko po to, aby ktoś mógł na nich zarobić. Tu często słyszę, że jest to wręcz dobre – bo jak to kiedyś mawiano – najlepszym gajowym w pańskim lesie jest były kłusownik. Zapewne: ale to musi być BYŁY Kłusownik. Gdy lasu pilnuje ten, kto oficjalnie jest gajowym, ten dalej kłusuje, zwierzyna nie ma szansy. Tak jest przecież w przypadkach tworzenia większości przepisów podatkowych, w tym zwłaszcza dotyczących podatku od towarów i usług.”

źródło: http://biznes.onet.pl/podatki/wiadomosci/podatek-vat-fatalny-wynik-pierwszego-kwartalu-2015-r/tgfp4h

„Wystarczy np. objąć kilka istotnych rynków w danym kraju tzw. „odwrotnym obciążeniem”, aby można było wyłudzić zwroty bez wywożenia czegokolwiek za granicę. Mamy przy okazji pytanie: kto reprezentuje Polskę w pracach nad tymi nonsensami? Czy nie ma tam aby przedstawicieli firm, które zajmują się „optymalizacją podatkową”?”

źródło: http://biznes.onet.pl/podatki/wiadomosci/podatek-vat-fatalny-wynik-pierwszego-kwartalu-2015-r/tgfp4hPrzeczytaj ten tekst do końca.

BMW e39 co się psuje na przykładzie 528i (z roku 1998, benzyna, manual)

Pojazd kupiony przy przebiegu około 160.000  (bardzo możliwe, że rzeczywistego) do przebiegu około 220.000-250.000 nie psuło się chyba nic. A później +- chronologicznie:

  • obudowa termostatu – jest plastikowa, pękła – tu przyznaję bez bicia nie bez mojej winy, wyświetlało komunikat, że jest mało płynu chłodniczego. Trochę za długo tak pojeździłem. Objawy: gotuje się płyn chłodniczy, zmniejszono temperaturę nadmuchem ciepłego powietrza, naprawiono.
  • Trochę później: wiązka przewodów w klapie bagażnika.
  • Mechanizm wycieraczek, objawy: wycieraczki zostają unieruchomione w „połowie szyby”. Najpierw wymiana cięgna, później wymiana całego mechanizmu. I tak z 2 razy, za drugim też z wymianą silniczka. Cięgno nowe, mechanizm używany, silniczek używany.
  • Mechanizm otwierania elektrycznych szyb tylnych – obu. Zostało tak na dobre nie ruszane.
  • Klamka kierowcy – urwana – amatorszczyzna „otwieracza” !?
  • Czujnik położenia wału ewentualnie czujnik położenia wałka rozrządu. Objawy: pojazd gaśnie podczas jazdy. Po kilku godzinach dawało się go odpalić na krótki czas na nowo (przejechanie kilku km). Wymienione chyba zostały oba. Nie za ciekawy ogólnie temat od strony bezpieczeństwa. Tu nie poleca się chyba też zamienników. Możliwe, że któryś z czujników padł na skutek ponownego rozszczelnienia obudowy termostatu.
  • Moduł LCM, znajduje się gdzieś w okolicach schowka. Objawy: nie było słychać „tykania” kierunków”, nie świeciło się światło wstecznego. Wymiana na używany, kodowanie. Nie za bardzo udane bo po tej akcji na liczniku zapaliła się czerwona kropka. Widocznie przebieg zapisany w kilku miejscach nie jest taki sam.
  • Pomiędzy 250.000 a 300.000 pompka sprzęgła albo wysprzęglik – coś z tych tematów. Objawy – w zimie trzeba było poczekać z 10 minut aż nagrzał się samochód zanim można było wrzucać biegi (nie wchodziły)
  • Termostat. Objawy gotowanie się płynu. A było to latem. Obniżono temperaturę nadmuchem ciepłego powietrza, naprawiono. Wyciek z węża pod pojemnikiem na płyn do wspomagania.
  • Silnik uszczelka (ale nie uszczelka pod głowicą)
  • Przy przebiegu ponad 320.000 sprzęgło, pompka sprzęgła. Objawy, pedał sprzęgła nie wracał do standardowego położenia, zostawał w połowie.
  • Filtry, olej, klocki, tarcze, zawieszenie, amortyzatory. Olej co około 10.000 – 30.000, inne niż olejowy filtry może dwa razy, klocki może 4-5 razy, tarcze 1 przód na pewno – tył – możliwe, zawieszenie głównie przód 3-4 razy (zamienniki), amortyzatory raz tył ze sprężynami, raz przód (zamienniki). Szczotki alternatora 1- max 2 razy. Pasek klinowy 1- max 2 razy. Akumulator 2 razy. Olej skrzyni 2 razy.

Inne mankamenty – czasem zamiast 3ego biegu wchodzi 5y. Na liczniku znikające piksele, tak samo na wyświetlaczu radia/ komputera. Rdza (na masce, na drzwiach, na klapie bagażnika).

Dziurawa czasem grzechocząca osłona tarcz hamulcowych.

Osłona silnika j.w.

Przebieg w dniu pisania posta: około 320.000 km. Czyli w sumie eksploatacja około 160.000 km przez około 9 lat. Pojazd nie garażowany, bardzo mało eksloatowany zimą. (Prawie wcale).

Dygresja rozwalenia zderzaka przedniego najechaniem na krawężnik – kilkukrotne w tym czasie może oznaczać też uszkodzenie plastikowych wlotów chłodzących tarcze hamulcowe i skutkować piszczeniem.

Dygresja: od kilku lat zamontowany magnetyzer paliwa :).

Podsumowując bardzo mało było robione przy samym silniku i ogólnie pod maską. Nigdy tematy typu przepływomierz, sonda lambda, rozrusznik, czujnik abs, zamiast paska rozrządu jest łańcuch – nie ruszano, pompa wody – nie ruszano, wentylator chłodnicy, czujniki temperatury – nie ruszano).

 

 

 … Przeczytaj ten tekst do końca.