Jerzy W. był w swojej spółce tylko prokurentem i nikt go nie ściga.

19 Lis 2012 Autor adm

„Jerzy W. był w swojej spółce tylko prokurentem i nikt go nie ściga.”

źródło:

http://biznes.onet.pl/strzez-sie-wspolniku,49585,5112113,2,news-detal

A co by było, gdyby członkiem zarządu był tylko Marcin (…) a jego żona np. prokurentem, czyli osobą, która może mieć w spółce zakres kompetencji zbliżony do członka zarządu? Lub odwrotnie. W takiej sytuacji, gdyby roszczenia wierzycieli oparte były na podstawie art. 299 ksh, uchroniliby połowę swojego majątku  osobistego. Wierzyciele mogliby żądać zaspokojenia tylko z udziału tego małżonka, który jest członkiem zarządu. Prokurent nie ponosi odpowiedzialności na podstawie tego przepisu. Oczywiście prokurent może ponosić odpowiedzialność na podstawie ogólnych przepisów prawa cywilnego (art. 415 kc), ale to jest już inna sprawa, wykraczająca poza zakres tego wpisu.”

źródło:

http://www.intercyza-blog.pl/kategoria/dzialalnosc-gospodarcza-malzonka/

 

Skomentuj to!