Pasożyty, metoda Siemionowej, Glistnik Jaskółcze ziele

Szukałam w internecie informacji o pasożytach, leczeniu i trafiłam na książkę Siemionowej. Byłam tak zdesperowana i przerażona tym co się dzieje z moim dzieckiem, że w trakcie tych rzutów gorączki zastosowałam 1 lewatywę (było to wieczorem) a następnego dnia rano gorączki już nie było i nie pojawiła się do dzisiaj. Przeprowadziłam kurację, która trwała 3 tygodnie wszystko zgodnie ze wskazówkami Siemionowej, oczywiście ja również ją stosowałam. Nie patrzyłam czego nie mogę zrobić (bo w książce jest mowa o rozmaitych zabiegach), tylko robiłam co było w mojej mocy. Z każdym dniem syn czuł sie coraz lepiej, 3 dnia pojawiły się u niego na nogach (od kolan do kostek) kreseczki brązowo-czerwone. Z początku wystraszyłam się że to znowu toksyny, ale okazało się że to pasożyty uciekające z przewodu pokarmowego.

(…)

Kurację Clark do eliminacji pasożytów nadal uważam za najprostszą.Teraz jednak uważam,że należy ją uzupełniać spożywaniem związków krzemu i piciem wody krzemionkowej.
Mona!Napisz coś jak to było u syna z krzemem.

źródło:

http://forum.igya.pl/viewtopic.php?t=19&f=3

+ audycje stąd: http://www.kontestacja.com/?p=episode&e=1564

 

Updated: 27 lipca 2012 — 21:20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *