Odmowa przyjęcia mandatu – konsekwencje

Odmowa przyjęcia mandatu…

opiszę krótko po kolei swój przypadek, może komuś się przyda:

1. Nieprzyjęcie mandatu (wiara w zasadę domniemania niewinności) (chyba 100 złotych i 2 punkty karne), policja spisuje protokół. Padło z tego co pamiętam pytanie o adres zamieszkania ewentualnie adres do korespondencji, nie pamiętam dokładnie ale chyba to drugie + wszystkie informacje z dowodu osobistego. Do tego pytanie o posiadany majątek. Mój „status” 🙂 w tamtym momencie – obwiniony – nie oskarżony (bo wykroczenie a nie przestępstwo). Państwo policjanci zadowoleni z sytuacji średnio.

2. Wizyta w komendzie powiatowej policji. Pan policjant z sytuacji zadowolony również średnio. Pytania: o ewentualny fakt leczenia chyba psychiatrycznego, o majątek, o dochody. Można chyba dodać jakieś własne informacje dla Sądu przed podpisaniem.

3. Policja kieruje wniosek o ukaranie do Sądu (wydział karny) z informacją: „obwiniony odmówił przyjęcia mandatu”, świadkowie, dowody itd…

4. Sąd przysyła WYROK NAKAZOWY (bez mojego udziału w sprawie). 200 złotych  grzywny, termin do płacenia krótki, w związku z niewielkimi dochodami – na podstawie art. 119k.p.w. w zw. z art. 624 § 1 k.p.k. kosztami postępowania obciążony został Skarb Państwa.

 

5. Nie odwołałem się, zostałem ukarany prawomocnym wyrokiem sądowym.

Czy było więc warto? Od strony ekonomicznej? Średnio. Mandat 100 złotych – płatność można „przeciągnąć” w skrajnych przypadkach do kilku miesięcy. Grzywnę z Sądu (200) pewnie jak ktoś ma trochę czasu na pisma też można rozłożyć na raty, ale to i tak więcej niż mandat. Punkty karne – policja raczej o nich nie zapomina albo zapomina ale po roku.  – W tym miejscu jedna jeszcze uwaga. Maksymalna grzywna orzeczona przez Sąd może wynieść 5000 złotych… Należy sobie jednak zadać pytanie w jakich okolicznościach grzywna o takiej wysokości może mieć zastosowanie. –

Jeżeli chodzi o mnie, to nie żałuję takiej akurat decyzji, jestem bogatszy o doświadczenia. Wiem co mogę robić (ewentualnym) następnym razem i w jakich sytuacjach.

Być może w pewnych okolicznościach warto wnieść sprzeciw – jest na to 7 dni (patrz powyższy obrazek).

Zaświadczenie o niekaralności – wymagane przez niektórych pracodawców według mojej wiedzy odnosi się do przestępstw a nie wykroczeń. Czyli nie dotyczy tego przypadku. Ewentulany problem w opisywanej powyżej sytuacji może mieć chyba ktoś kto ubiega się o pracę w służbach mundurowych lub jako instruktor nauki jazdy ale to już do doczytania gdzieś w internecie…

Updated: 26 stycznia 2012 — 21:54

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *